Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Siatkowe krzesło ogrodowe – Henryk Sztaba

Siatkowe krzesło ogrodowe, na pewno znają dobrze nasi rodzice i dziadkowie, niektórzy z nas może pamiętają je z dzieciństwa. Wiele lokali gastronomicznych na przełomie lat 70 i 80 miało takie krzesła na wyposażeniu. Po czasie, można je było spotkać na złomowiskach, lub na tarasach i balkonach, gdzie stały zardzewiałe i zapomniane. W 2010 roku, wróciły do produkcji, dzięki staraniom Mikołaja Długosza, krzesła wróciły do masowej produkcji. 

sztaba (15)

Mikołaj Długosz miał swoją listę pięknych przedmiotów, które zostały odrzucone. Najczęściej były to przedmioty pochodzące z lat jego młodości. Kubki wyglądające jak te z barów mlecznych, stoły i ceraty stylizowane na tamte lata. Postanowił też wznowić produkcję siatkowego krzesła ogrodowego, które po latach wypatrzył, zniszczone, zardzewiałe i zapomniane. Długo szukał informacji o krześle, kto je zaprojektował i jaka fabryka podjęła się produkcji. Aż w końcu trafił na dziewczynę, której dziadek był autorem projektu krzesła i okazało się, że mieszka na Dolnym Śląsku.

sztaba (14)

Henryk Sztaba – projektant kultowego krzesła, pracował w Srebrnej Górze w Zakładzie Produkcji Usług Technicznych „Społem”. Przez 23 lata był tam dyrektorem. W zakładzie zajmowano się produkcją różnych przedmiotów codziennego użytku. Meble, pojemniki na żywność, koszyki do sklepów samoobsługowych a także urządzenia i wyposażenie lokali gastronomicznych, nie tylko na potrzeby krajowe, ale także na eksport, głównie do ZSRR.

sztaba (13)

Kiedy Centralne Biuro Techniczno – Budowlane „Społem”poleciło przekształcenie wycofanych z eksploatacji autobusów na barobusy, przy nich miały być rozłożone ogródki ze stolikami, krzesłami i parasolami. Aby krzesło odpowiadało na potrzebę konsumpcji na świeżym powietrzu. Henryk Sztaba postanowił, że będzie ono ażurowe a ponieważ niewiele było materiałów powszechnie dostępnych, z których można by wykonać krzesła przy użyciu skąpych środków inwestycyjnych, które pomoże zwiększyć powierzchnię konsumpcyjną w spółdzielniach. Krzesło wykonane zostało z drutu, który pomalowano farbą w zawiesinie.

Czytej też:   Historia długopisu Zenith 7

sztaba (12)

Mikołaj Długosz odnalazł Henryka Sztabę i w 2010 roku udało się wznowić produkcję kultowego krzesła. Jest to jeden z nielicznych przykładów, kiedy reedycję jakiegoś modelu, nadzoruje jego projektant. Produkcją zajęła się rodzinna firma, z okolic Srebrnej Góry, Andrzeja Głowackiego, który prowadzi ją wraz z ojcem, pracującym niegdyś w fabryce w Srebrnej Górze.

Mikołaj Długosz prowadzi firmę, która produkuje i wprowadza na rynek przedmioty rodem z PRL-u. Krzesła Henryka Sztaby, można kupić za około 420 złotych.


Źródło: http://polishdesignnow.com/

One Ping

  1. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.