Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Rynek dzieł sztuki w Polsce ma się coraz lepiej

Rekordowe sukcesy aukcyjne, spektakularne licytacje, a także liczne wydarzenia, wystawy i targi sztuki – to wszystko sprawia, że dobra passa polskiego rynku sztuki trwa i ma się coraz lepiej. Kto najczęściej inwestuje w dzieła sztuki w Polsce? Czym się kierują kolekcjonerzy? Jakie obrazy cieszą się największym zainteresowaniem? O kondycji polskiego rynku sztuki rozmawiają: malarz Tomasz Sętowski oraz Paweł Kamiński, dyrektor Galerii TouchofArt.eu.

Zysk i prestiż

Szacowana wartość polskiego rynku sztuki to obecnie około 150-200 mln zł, czyli wartość jednego obrazu z najwyższej półki sprzedawanego na aukcji w Londynie czy Nowym Jorku.
Z roku na rok jest jednak coraz lepiej, a rodzimy rynek dynamicznie się rozwija i nabiera większego rozpędu.
Jak pokazują wstępne podsumowania, 2017 będzie kolejnym rekordowym pod względem obrotów aukcyjnych, a także kwot jakie osiągnęły dzieła sztuki podczas licytacji. Polscy kolekcjonerzy kupujący obrazy na aukcjach i w galeriach kierują się najczęściej pewną spójnością i taktyką w budowaniu kolekcji” – tłumaczy Paweł Kamiński, dyrektor Galerii TouchofArt.eu. „Kolekcja ta ma ich przede wszystkich cieszyć, dodawać prestiżu, wpływać na wizerunek, a czasem także na postrzeganie w środowisku. Posiadanie dobrej sztuki to obecnie sprawa bardzo nobilitująca i kwestia aspirowania do pewnej intelektualnej grupy społecznej. Kwestie finansowe schodzą w mojej opinii, w dużej większości przypadków, na dalszy plan. Nasi klienci to w przeważającej części ludzie biznesu, którzy doskonale wiedzą jak zarabiać pieniądze, a sztukę (patrząc przez ten pryzmat) traktują jako pewien rodzaj odległej, pokoleniowej inwestycji – lokatę kapitału, do którego sięgać w swoich planach raczej nie zamierzają. Kupowana sztuka i kolekcja jaką budują to dla nich indywidualna, często wręcz intymna forma przekazu kolejnym pokoleniom swoich wartości i sposobu widzenia piękna” – komentuje Paweł Kamiński.

Kto najczęściej inwestuje w sztukę?

Jak wynika z obserwacji ekspertów najczęściej duże kolekcje tworzone są przez ludzi bardzo zamożnych, którzy mają już swoich doradców lub konsultantów i analizują rynek podobnie jak giełdę. Malarz Tomasz Sętowski dzieli współczesnych kolekcjonerów na kilka grup. Grube ryby – tworzą kolekcję, upajają się nią, nie chcą się nią chwalić ani dzielić swoimi zbiorami, najchętniej skremowaliby się ze swoimi dziełami. Grupa druga – chytrusy – pytają co warto kupić i po transakcji czekają na szybki zysk. Trzeci typ kolekcjonerów to spontaniczni wrażliwcy – kupują głównie to, co im się podoba i nie interesuje ich czy akcje artysty idą w górę, ostatnia grupa to niewtajemniczeni, którzy polegają na doradztwie dizajnerów lub zdają się na podpowiedzi innych” – zauważa Tomasz Sętowski.Przykładów na to, że ktoś kupuje obraz i z czasem sprzedaje go z zyskiem jest wiele, ale nie to jest najważniejsze. Istotne jest, aby kupować to, co jest zgodne z własną estetyką. Najlepiej wychodzą na tym ci kolekcjonerzy, którzy kierują się zasadą <<to jest ciekawy obraz, podoba mi się>>. Jest to najliczniejsza grupa, dzięki której rynek sztuki mocno się ożywił. Chłodna kalkulacja danego obiektu często się nie sprawdza” – podsumowuje malarz. W ofercie mamy prace artystów, których dzieła na początku ich kariery kupowałem po kilkaset złotych, a obecnie warte są kilkanaście tysięcy. Artyści Ci za życia dołożyli już przysłowiowe >>zero<< do cen swoich prac. Zdecydowana większość kolekcjonerów, z którymi mam przyjemność pracować nie sprzedaje jednak zakupionych dzieł. Świadczy to dobrze nie tylko o ich kondycji finansowej, ale jak sądzę także o wysokim stopniu zaangażowania polskiej sztuki współczesnej” – dodaje dyrektor Galerii TouchofArt.eu

Moda na sztukę współczesną

Czytej też:   HEXAL design - geometryczny design

Wśród aktualnych trendów wyraźnie zauważalne jest rosnące zainteresowanie sztuką współczesną. Popularność twórców młodego pokolenia sprawiła, że aukcje młodej sztuki są regularnie organizowane przez niemal wszystkie polskie domy aukcyjne, z których część jest wyspecjalizowana właśnie w tego typu transakcjach. „Młodzi artyści proponują coś nowego, co jest bardziej zgodne z estetyką nowoczesnych wnętrz mieszkalnych. Jeżeli tej nowej kreacji współczesnej towarzyszy ciekawa idea to młody twórca ma szanse zwrócić na siebie uwagę” – podkreśla Tomasz Sętowski. „Sztuka współczesna to przede wszystkim żywi artyści. Można z nimi porozmawiać, próbować zrozumieć ich sposób widzenia świata i rozszyfrować to jak pędzlem zaklinają emocje na płótnie. Ten kontakt pozwala wchodzić w relację nie tylko z dziełem, ale także z jego twórcą. To właśnie aspekt świeżości w połączeniu z brakiem obarczeń rysem historycznym przysparza sztuce współczesnej tak wielki popyt” – zauważa Paweł Kamiński. „To także bardzo nobilitujące towarzysko być na bieżąco z tym, co aktualnie dzieję się na rynku młodej sztuki”– dodaje.

Dobre prognozy

Rynek dzieł sztuki w Polsce stale się rozwija i z roku na rok osiąga coraz lepsze wyniki. Przybywa również firm zajmujących się organizowaniem aukcji, co także optymistycznie wpływa na wzrost i kondycję. „Oprócz polskich domów aukcyjnych dzieła artystów oferują również galerie, odważnie sięgające po coraz cenniejsze i dojrzalsze prace. W ten sposób rynek sztuki nabiera rozpędu, a granice mentalne przy cenach za dzieło są przesuwane w stronę tych światowych. Idziemy w dobrym kierunku i mamy naprawdę wspaniałych artystów, których obrazy są wciąż mocno niedoszacowane” – podsumowuje Paweł Kamiński.

TouchofArt.euEuropejska Galeria Malarstwa reprezentuje ponad 2000 artystów z Polski i Europy. Misją Galerii jest dotykać sztuki oraz czynić ją dostępną dla ludzi, którzy pragną się nią otaczać. W ofercie Galerii znajduje się blisko 50 000 obrazów, wśród których można odnaleźć dzieła zarówno cenionych artystów, jak i obiecujących twórców, którzy dopiero zaczynają podbijać rynek europejskiego malarstwa współczesnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.